Uwaga na krętaczy !!! - "DNA grupa projektowa"

Uwaga na krętaczy !!! - "DNA grupa projektowa"


Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Uwaga na krętaczy !!! - "DNA grupa projektowa"" z forum pl.comp.www




John
4 Gru 2002, 06:56
Brak jakiejkolwiek etyki, profesjonalizmu, kłamstwo i naciąganie
 - tak w skrócie można by określić firmę DNA Grupa Projektowa - czyli
Bartosz L., Dariusz O. i spółka...
Zawierają umowę ustną - zwłokę w przesłaniu umowy lub zamówienia tłumaczą
chwilowym brakiem w firmie osoby, która się tym zajmuje.
Po kilku dniach pracy okazuję się, że firma wycofuje się z umowy, którą de
facto zawarli.
Dlatego - że w międzyczasie znaleźli inną firmę, która wykona zlecenie
taniej -
tak można streścić całą sytuację.
Uzasadnienie to... rzekomy konkurs prac - o którym się mozna dowiedzieć PO
zawarciu umowy, ustaleniu terminów, płatności, dostarczeniu materiałów
itd....
Śmiechu warte...
W przeciągu kilku lat pracy nie zdażyła nam się taka sytuacja.
Nie mamy nic przeciwko konkursom pod warunkiem, ze się o nich wie a nie
wykorzystuje jako argument do zerwania umowy już ZAWARTEJ!
Ostrzegam przed podobnymi praktykami ze strony "DNA Grupa Projektowa"
ewentualnych podwykonawców lub "freelancerów".
Po ewentualne szczegóły lub wgląd w korespondencję - zapraszam na adres:

J.B.

Wojciech Szweicer
4 Gru 2002, 08:46

Zawierają umowę ustną (...)
Po kilku dniach pracy okazuję się, że firma wycofuje się z umowy, którą de
facto zawarli.



Obawiam sie, ze w swietle prawa nie zawarli zadnej umowy...
- Szwejk
Kromek Turlanek
4 Gru 2002, 08:54

| Zawierają umowę ustną (...)
| Po kilku dniach pracy okazuję się, że firma wycofuje się z umowy, którą de
| facto zawarli.
Obawiam sie, ze w swietle prawa nie zawarli zadnej umowy...



Przecież pisze, że zawarli
Piotr Klaban
4 Gru 2002, 08:56


| Zawierają umowę ustną (...)
| Po kilku dniach pracy okazuję się, że firma wycofuje się z umowy, którą
| de facto zawarli.

Obawiam sie, ze w swietle prawa nie zawarli zadnej umowy... - Szwejk



To nie prawda. Nie ma wymogu formy pisemnej
dla umowy cywilno-prawnej.

Oczywiscie lepiej miec cos na pismie, co szczegolnie by sie przydalo w
sadzie. Ale przy dzisiejszej opieszalosci
sadow watpie czy komus by sie chcialo bawic w rozprawe sadowa ...


John
4 Gru 2002, 10:28

To nie prawda. Nie ma wymogu formy pisemnej
dla umowy cywilno-prawnej.

Oczywiscie lepiej miec cos na pismie, co szczegolnie by sie przydalo w
sadzie. Ale przy dzisiejszej opieszalosci
sadow watpie czy komus by sie chcialo bawic w rozprawe sadowa ...



No wlasnie to jest jedyny fakt, który dziala na korzysc takich ludków.
J.

roodee
4 Gru 2002, 12:53
dnia śro, 04 gru 2002 o 12:48 GMT, Wojciech Szweicer naklepau(a):

Obawiam sie, ze w swietle prawa nie zawarli zadnej umowy...



umowa ustna ma moc prawna...

Wojciech Szweicer
4 Gru 2002, 12:57

dnia Ĺ?ro, 04 gru 2002 o 12:48 GMT, Wojciech Szweicer naklepau(a):

| Obawiam sie, ze w swietle prawa nie zawarli zadnej umowy...

umowa ustna ma moc prawna...



To jak potem wyegzekwowac to, ze sie taka umowe zawarlo?
- Szwejk

roodee
4 Gru 2002, 13:05
dnia śro, 04 gru 2002 o 16:58 GMT, Wojciech Szweicer naklepau(a):

To jak potem wyegzekwowac to, ze sie taka umowe zawarlo?



swiatkowie... zreszta gadaj z prawnikiem, ja studiuje informatyke, a prawo
mamy dopiero przez 2 miesiace ;)

|<onrad
5 Gru 2002, 14:53

To jak potem wyegzekwowac to, ze sie taka umowe zawarlo?



Udowodnic, co oczywiscie jest trudne. McDonald ma zasade ze wszystkie
umowy jakie zawieraja ze swoimi dostawcami sa tylko ustne (sam nie moge
w to uwierzyc, no ale czytalem w jakims finansowym czasopismie) i sa jak
najbardziej wiarzace. Oczywiscie Polak potrafi i jestesmy chyba jedynym
krajem w ktorym sie zdarzylo, ze McDonald zerwal taka umowe. Normalnie w
innych krajach menedzerowie tej firmy doskonale sobie zdaja sprawe, ze
jak umowa to umowa i nawet jesli jest ona dla nich niekorzystna to i tak
jej nie zerwa. Ale nasi menedzerowie nie. Nie pasowala im umowa z jakims
dostawca truskawkowej polewy do lodow, wiec pewnego dnia odpowiedzili ze
on juz dla nich nie pracuje i ze nie bylo zadnej umowy, bo ustan sie nie
liczy. Facet oczywiscie w sadzie odzyskal swoje racje. Udowodnic tu bylo
latwo: sad wiedzial o tradycji McDonald, a facet ponadto wykazal, ze od
dluzszego czasu ta polewe dostarczal, podczas gdy Mc-prawnicy twierdzili
ze nigdy cos takiego nie mialo miejsca (nie mieli umowy).

I zeby nie byl offtopic: http://www.mcdonalds.pl/ pod Mozilla framka sie
nie miesci ;)

Projektowanie stron do internetu. Sprzedaz i serwis komputerow.Tanio!
Projekty JSP, PHP, Java, SQL, C i C++ na zaliczenie!!
Skad sciagnac prog. do projektowania BANEROW ?
Projekt oprawy graficznej do Waszej oceny.
Dam prace - projektowanie stron - Warszawa
Jakies dziwne trendy w projektowaniu stron
Darmowe uslugi hostingu i aliasow - poradzcie!
  • tarnow tuchow zasieg idei ery
  • emerytura dla drugiej BFony wB3ochy
  • absolwenci;wroclaw;pl
  • chuck norris dzwonek
  • hauck wozki
  • opis stanowiska pracy handlowiec
  • strona 486
  • 2222artur broBFko 2222
  • do wszystkich na tym forum
  • Przegląd wiadomości z for internetowych : Start